O akcji, która się nigdy nie odbyła
Przeczytałam właśnie w świątecznej GW, że Centralwings kończy z tanim lataniem. Przede wszystkim z powodów finansowych - tylko w H1′08 biznes ten przyniósł 55 mln PLN straty. “A-ha!” - pomyślałam. “Skoro kończą z tanim lataniem, to ja mogę wreszcie napisać o akcji, która się nigdy nie odbyła. Już nic im nie zaszkodzi.” Poszłam więc do swojego kuferka, w którym trzymam różne przykłady niestandardowych-działań-promocyjnych i co wyciągnęłam? Prezerwatywę Pepino w pudełku z hasłem: “Nie pękaj, lecisz z nami. centralwings.com” Dzięki Bogu, że akcja ta nigdy się nie odbyła, bo według mnie to najdurniejszy pomysł, jaki widziałam. I nie chodzi mi tu bynajmniej o nośnik, ale o fakt, że linie lotnicze to taki rodzaj usług, do których trzeba mieć milion-procentowe zaufanie. Czy taka forma komunikacji je buduje? Nie jestem przekonana.
Nie wiem, kiedy dokładnie ta akcja miała się odbyć. W każdym razie Centralwings wyprodukował kilkanaście tysięcy takich pudełeczek. I nigdy ich swoim pasażerom nie rozdał (ja sama o akcji dowiedziałam się na jednej z konferencji poświęconej niestandardowym formom komunikacji; mówiła o niej dyrektor marketingu Centralwings). Z drugiej strony zastanawiam się, komu przysłużyłaby się taka cross promocja, gdyby się odbyła - Pepino czy Centralwings?
Pudełko przed otwarciem…
…zawartość..
…i komplecik:
Podobne wpisy:
9 Komentarze dla “O akcji, która się nigdy nie odbyła”
Dodaj komentarz:







Hihi, może i nie najlepsze połączenie, ale nie przesadzajmy - Centralwings by miało moje zaufanie, nawet jakby wprowadzili tą (dość oryginalny, trzeba przyznać) formę promocji.
No i trzeba przyznać - przecież ten cherubinek jest uroczy! :D
No mnie ta forma promocji też by chyba nie przeszkadzała… Trzeba mieć poczucie humoru! Taka promocja linii lotniczych należałaby z pewnośćią do bardzo oryginalnych!:D
Chłopaki (Pip, btw - przepraszam za pytanie osobiste, czy też jesteś mężczyzną? :)), bo może to działa tylko na facetów? :)
Mnie poza tym nie chodzi o nośnik (całkiem nowatorski), ale o fakt, że ta forma reklamy bardziej promuje Pepino - hasło “nie pękaj” kojarzy mi się jednoznacznie z jakością prezerwatyw, a nie z samolotem. Niestety. N.
[...] - przy okazji wpisu o Centralwings - otworzyłam swój kuferek z przykładami niestandardowych działań promocyjnych i… [...]
Mnie się podoba:) Mogliby to wykorzystać do promowania swoich lotów czarterowych!
No właśnie, zostają czartery- ale lata się z nimi bardzo dobrze, więc czemu nie…;P
Hehe, dobre! Jak dla mnie bomba! No faktycznie z tymi czarterami dobrze myślicie!
Mnie się nie podoba, dobrze, że tego nie wprowadzili w życie. Natomiast do lotów z nimi nic nie miałem nigdy.
nie no ludzie… przecież to świetny pomysł! przykuwa uwagę, a w końcu o to chodzi, kto tam by filozofował nad głębią tego przekazu. Dobry chwyt