O akcji, która się nigdy nie odbyła

Przeczytałam właśnie w świątecznej GW, że Centralwings kończy z tanim lataniem. Przede wszystkim z powodów finansowych - tylko w H1′08 biznes ten przyniósł 55 mln PLN straty. “A-ha!” - pomyślałam. Skoro kończą z tanim lataniem, to ja mogę wreszcie napisać o akcji, która się nigdy nie odbyła. Już nic im nie zaszkodzi.” Poszłam więc do swojego kuferka, w którym trzymam różne przykłady niestandardowych-działań-promocyjnych i co wyciągnęłam? Prezerwatywę Pepino w pudełku z hasłem: “Nie pękaj, lecisz z nami. centralwings.com” Dzięki Bogu, że akcja ta nigdy się nie odbyła, bo według mnie to najdurniejszy pomysł, jaki widziałam. I nie chodzi mi tu bynajmniej o nośnik, ale o fakt, że linie lotnicze to taki rodzaj usług, do których trzeba mieć milion-procentowe zaufanie. Czy taka forma komunikacji je buduje? Nie jestem przekonana.

Nie wiem, kiedy dokładnie ta akcja miała się odbyć. W każdym razie Centralwings wyprodukował kilkanaście tysięcy takich pudełeczek. I nigdy ich swoim pasażerom nie rozdał (ja sama o akcji dowiedziałam się na jednej z konferencji poświęconej niestandardowym formom komunikacji; mówiła o niej dyrektor marketingu Centralwings). Z drugiej strony zastanawiam się, komu przysłużyłaby się taka cross promocja, gdyby się odbyła - Pepino czy Centralwings?

Pudełko przed otwarciem…

…zawartość..

…i komplecik:

Podobne wpisy:
dodajdo

 
 

9 Komentarze dla “O akcji, która się nigdy nie odbyła”

  1. Pip (1 wrzesień 2008, 21:37 )

    Hihi, może i nie najlepsze połączenie, ale nie przesadzajmy - Centralwings by miało moje zaufanie, nawet jakby wprowadzili tą (dość oryginalny, trzeba przyznać) formę promocji.

    No i trzeba przyznać - przecież ten cherubinek jest uroczy! :D

  2. Kamil (2 wrzesień 2008, 09:59 )

    No mnie ta forma promocji też by chyba nie przeszkadzała… Trzeba mieć poczucie humoru! Taka promocja linii lotniczych należałaby z pewnośćią do bardzo oryginalnych!:D

  3. Natalia Hatalska (2 wrzesień 2008, 21:42 )

    Chłopaki (Pip, btw - przepraszam za pytanie osobiste, czy też jesteś mężczyzną? :)), bo może to działa tylko na facetów? :)
    Mnie poza tym nie chodzi o nośnik (całkiem nowatorski), ale o fakt, że ta forma reklamy bardziej promuje Pepino - hasło “nie pękaj” kojarzy mi się jednoznacznie z jakością prezerwatyw, a nie z samolotem. Niestety. N.

  4. hatalska.com » Choć do świąt jeszcze daleko… (9 wrzesień 2008, 22:43 )

    [...] - przy okazji wpisu o Centralwings - otworzyłam swój kuferek z przykładami niestandardowych działań promocyjnych i… [...]

  5. Katarzyna Zawadka (19 wrzesień 2008, 11:06 )

    Mnie się podoba:) Mogliby to wykorzystać do promowania swoich lotów czarterowych!

  6. Gośka (23 wrzesień 2008, 14:08 )

    No właśnie, zostają czartery- ale lata się z nimi bardzo dobrze, więc czemu nie…;P

  7. Ewa (25 wrzesień 2008, 15:39 )

    Hehe, dobre! Jak dla mnie bomba! No faktycznie z tymi czarterami dobrze myślicie!

  8. Marek (26 wrzesień 2008, 22:07 )

    Mnie się nie podoba, dobrze, że tego nie wprowadzili w życie. Natomiast do lotów z nimi nic nie miałem nigdy.

  9. a.stella (29 wrzesień 2008, 20:14 )

    nie no ludzie… przecież to świetny pomysł! przykuwa uwagę, a w końcu o to chodzi, kto tam by filozofował nad głębią tego przekazu. Dobry chwyt

Dodaj komentarz: