Internet i outdoor trzymają się razem

Generalnie jest tak, że konsumenci oceniają outdoor jako najmniej inwazyjną formę reklamy. Oczywiście jest to dość zaskakujące, bo outdoor to jedyne medium, które z założenia jest czystą reklamą (nie zapewnia żadnej wartości informacyjnej - oprócz informacji reklamowej oczywiście - ani rozrywkowej, dla których to użytkownicy korzystają z innych mediów). Jeżeli chodzi o Internet to nie ma z kolei innego medium, które mogłoby pobić jego interaktywność. Połączenie więc outdooru i Internetu w JEDNEJ kreacji reklamowej daje naprawdę bardzo ciekawe efekty. Jakiś czas temu pisałam o akcji dla aparatu Casio Exilim (użytkownicy mieli ustawić się przed zwykłym billboardem po to, żeby w ciągu 10 min. znaleźć się na YouTube), a dziś podobny przykład z tej kategorii. W Nowej Zelandii (a dokładnie w Auckland, na Albert Street) na specjalnym billboardzie została umieszczona gigantyczna pinezka i tuż obok niej całkiem spory balon (w kształcie truskawki), który jest stopniowo nadmuchiwany.

Akcja przygotowana została dla marki Fruit Burst (hm… nie sądzicie, że kreacja pojechała zbyt dosłownie? :)). Na stronie whenwillthefruitburst.co.nz można zobaczyć na żywo, jak duży jest obecnie balon, a następnie samemu oszacować, kiedy balon dotknie pinezki i pęknie. Jeśli podamy właściwą datę, mamy szansę wygrać 5 000$ (a właściwie nie my, tylko osoby mieszkające w Nowej Zelandii - niestety regulamin jest w tej kwestii jednoznaczny - udział w konkursie mogą brać wyłącznie Nowozelandczycy).

Tak wyglądał balon pierwszego dnia akcji:

A tak wygląda dziś - po 19 dniach:

Dodam, że w środku balonu znajdują się tysiące lizaków i żelków Fruit Burst. Myślę, że całkiem fajnie byłoby się znaleźć w jego pobliżu - chociażby z tego powodu :).

Agencja: DDB, Nowa Zelandia

Via: Bliss Out Of Home

Podobne wpisy:
dodajdo

 
 

3 Komentarze dla “Internet i outdoor trzymają się razem”

  1. Stanisław (21 październik 2008, 15:20 )

    Ile razy widzę takie fajne pomysły to jestem wściekły, że sam wcześniej nie wpadłem na coś takiego… ;)

  2. Łukasz (4 listopad 2008, 13:04 )

    “outdoor to jedyne medium, które z założenia jest czystą reklamą”
    halo. a wiaty przystankowe? a ledy? a monitory w metrze? :)

  3. Natalia Hatalska (4 listopad 2008, 21:21 )

    @Łukasz
    Outdoor wszystko! :) No dobra, przyznaję. Precyzyjniej byłoby pewnie OOH, ale “outdoor” to taki skrót myślowy - i ledy, i wiaty, i monitory w metrze tu się zmieszczą :). N.

Dodaj komentarz: