I’m not a Mac and I’m not a PC. Ale kampania jest super.
No więc tak. Niniejszym oficjalnie zabieram głos w dyskusji dotyczącej wyższości Maca nad PC i odwrotnie (hmm… nie przypomina Wam to przypadkiem dyskusji o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą?). Ok. Zacznę zatem od tego, że: I’m not a Mac and I’m not a PC (tak, nie daję się wciągnąć w żadne psychologiczne gierki; polaryzacji, na której opiera się ten niby-konflikt, mam już wystarczająco dość na co dzień: co lepsze? prawica czy lewica? kobieta czy mężczyzna? kitesurfing czy windsurfing? snowboard czy narty? itd. itp. - można tak w nieskończoność…). A dzięki temu, że nie opowiadam się po żadnej ze stron (korzystam z PC BTW), z przyjemnością stwierdzam, że obecna kampania Microsoftu jest super. Dlaczego? Poniżej kilka powodów.












