Archiwum kategorii: Prasa

 
 

Jedyny raz, kiedy wchodzimy ci do… ekhm… pupy

No więc nie ma to jak consumer insight… Ale od początku. Nigdy nie pracowałam w branży bieliźniarskiej, ale nawet gdyby, to i tak pewnie nie przyszłoby mi na myśl, że w przypadku slipów dla mężczyzn ważne jest to, żeby nie wchodziły do… pupy. Nie przyszłoby mi na myśl, bo kobiety nie mają z tym raczej problemu (vide: stringi). Jak się jednak okazuje, myślenie kobiece w tym przypadku się nie sprawdza. Tak. Właśnie uświadomiła mi to czeska firma Styx Underwear. To właśnie ta firma przeprowadziła kampanię prasową pod hasłem: “This is the only time we are getting into your ass.” (tłum. To jedyny raz, kiedy wchodzimy ci do tyłka.)

| Czytaj całość wpisu… »

Piłkarski mur tym razem w czeskim wydaniu

No i proszę. Czesi pobili nasze pulpety w jednym słoiku! Reklamą klubu Termix w Pradze. Dodam, sportowego klubu dla gejów. Podobieństwo, trzeba przyznać, uderzające. Tak jak w reklamie Pamapolu mamy piłkarski mur. Ale piłkarze tym razem nie trzymają się za przyrodzenie. Hm. No cóż. Nie muszą. Przed nimi klęczą inni piłkarze (ach, jaka szkoda, że nie z przeciwnej drużyny). I tylko martwi mnie pewna niekonsekwencja. No bo ci stojący panowie mają błogość na twarzach, ale… spodnie na miejscu. Czy w takiej sytuacji prawdziwa rozkosz jest możliwa?

| Czytaj całość wpisu… »

Czy ta reklama mnie obraża?

Żeby nie było. Bardzo lubię reklamę prasową. Z wielu powodów. Między innymi dlatego, że nie jest inwazyjna i - jak wynika z badań - niejednokrotnie traktowana jest jako część redakcyjna (!) konkretnego magazynu (panie, które czytają czasem amerykańskiego Vogue’a, wiedzą, o czym mówię). Po drugie - bardzo lubię spa. Również z wielu powodów.  Ale niezależnie od moich sympatii, do reklamy Del Mar Medical Spa (poniżej) przekonać się nie mogę. Z wielu powodów. Bo porównuje ludzi otyłych do świń, krów i wielorybów. Bo dwa na trzy layouty to layouty przedstawiające kobiety (nie mogło być sprawiedliwie? dwie wersje?). Bo wreszcie kobieta z wymionami zamiast piersi i płetwą ogonową wystającą z pośladków jest po prostu odrażająca.

| Czytaj całość wpisu… »

Wielka ulga. Naprawdę?

Ok. Od razu przyznaję. Nie za bardzo znam rynek tajlandzki i nie do końca wiem, jak sprzedają się tam balsamy do masażu leczniczego. Nie wiem, jaką pozycję zajmuje na tym rynku produkt o nazwie Harn Massage Balm. I nie wiem też, jaki cel ma przed sobą najnowsza kampania tego balsamu. Ale jestem przekonana, że żaden człowiek - niezależnie od kultury, w jakiej został wychowany - patrząc na te layouty, wielkiej ulgi nie dozna. Wielkie to tu może być jedynie obrzydzenie.

| Czytaj całość wpisu… »

Hyundai oficjalnym sponsorem w… sikaniu na odległość

Hyundai bardzo mocno angażuje się w sponsoring sportowy. Nic zresztą dziwnego. Sport=emocje. A najsilniejsze emocje wywołuje oczywiście… piłka nożna (pamiętacie Wojnę futbolową Kapuścińskiego?). Od 1999 Hyundai jest więc oficjalnym partnerem FIFA. A ponieważ sponsoring rozgrywek futbolowych jest kluczowym elementem strategii marketingowej Hyundaia, umowa ta została podpisana aż na 14 lat. W tym kontekście może więc trochę dziwić (choć nie ukrywam, że pozytywnie :)) uruchomiona właśnie w Europie kampania prasowa pod hasłem: “Hyundai. Wherever there is sport.” Tym razem, ten samochodowy potentat występuje jako sponsor takich “dziedzin” sportowych, jak… “maraton łóżkowy”, “rzut śmieciem do kosza” czy “sikanie na odległość”. Layouty zamieszczam poniżej i stawiam duży plus za poczucie humoru oraz dystans do marki :).

| Czytaj całość wpisu… »

Reklama w psich odchodach

AKTUALIZACJA - 01/07/08
Dodałam (na dole wpisu) informację nt. nowego nośnika reklamowego dostępnego w Polsce i zbieżnego z tym tematem: firma Fedog Polska oferuje reklamę na woreczkach na psie kupy.

Jakoś mało marketingowo zorientowany jest ten Kuba Wojewódzki. Żeby wypromować swój program, włożył w psie kupy polską flagę. A mógł przecież włożyć tam flagę ze swoją podobizną. Nie, nie. Wcale nie szydzę. Psie kupy to nośnik reklamowy wykorzystywany od 1996 r. Owszem, kontrowersyjny, ale jak się okazuje również bardzo efektywny. I tani. Gdyby Kuba Wojewódzki znał case hotelu Hans Brinker Budget Hotel w Amsterdamie, TVN mógłby zaoszczędzić 500k PLN. A przy tym osiągnąć całkiem podobny medialny efekt. Hm. Tylko czy nawet mając taką marketingową wiedzę, Kuba Wojewódzki odważyłby się na wyczyn z psimi odchodami i własnym zdjęciem?

| Czytaj całość wpisu… »

I reklama prasowa może być niestandardem

Przyzwyczailiśmy się, że 99% niestandardowych form komunikacji to OOH (out-of-home). A jednak okazuje się, że i reklama prasowa może nas zaskoczyć. I nie chodzi mi tu wcale o żadne inserty, tekturowe wkładki, rozkładówki na 3 strony etc. etc., ale o coś, co w outdoorze nazywane jest efektem “day&night”: o layout, który wygląda zupełnie inaczej dniem i nocą, a w prasie - zupełnie inaczej przy włączonym i wyłączonym świetle. Kampania, z której zdjęcia zamieszczam poniżej, jest kampanią społeczną (kolejny dowód na to, że tego typu kampanie są najbardziej kreatywne -  tę kreatywność pobudza najprawdopodobniej brak budżetów reklamowych - przy ograniczonych środkach finansowych trzeba przebić się do zbiorowej świadomości: nie liczbą powtórzeń, ale jakością layoutu właśnie). Dlatego kampania ta zwraca uwagę nie tylko wykorzystaną technologią.

| Czytaj całość wpisu… »

Czy szok w reklamie naprawdę się opłaca?

To pytanie a propos uruchomionej przedwczoraj (27/05), przez ministerstwo zdrowia w Brazylii, szokującej kampanii antynikotynowej. Wszystkie 5 - absolutnie wstrząsających - zdjęć zamieszczam poniżej. Uprzedzam jednak, że są wyjątkowo drastyczne. Znajdują się na nich m.in. martwy, zsiniały płód wrzucony do popielniczki, mężczyzna umierający w szpitalu na raka oraz przerażająca, pomarszczona, żółta twarz kobiety z wybroczynami i przebarwieniami. Zdjęcia te, w ramach kampanii, zamieszczane będą na opakowaniach papierosów.

| Czytaj całość wpisu… »

Palenie zabija więcej… niż Hitler i Bin Laden

Prowadzona właśnie w Brazylii kampania antynikotynowa pod hasłem “Palenie zabija więcej” (Cigarro mata mais/ Smoking kills more), owszem, jest kontrowersyjna. Ale zwraca uwagę nie dlatego, że wykorzystuje wizerunek Hitlera i Bin Ladena. Zwraca uwagę, bo portrety tych dwóch postaci zostały zrobione z ponad 13 000 sztuk papierosów. Zwraca uwagę, bo wykorzystuje absolutnie fantastyczną animację przedstawiającą sceny wojenne (bomby, czołgi, karabiny) za pomocą papierosów (a w zasadzie za pomocą ich przodów i tyłów - nie palę, więc nie znam fachowego słownictwa :)). I zwraca uwagę, bo wykorzystuje artvertising: papierosowe wizerunki Hitlera i Bin Ladena zostały umieszczone także w szklanych gablotach w centrach miast.

| Czytaj całość wpisu… »

Jak wygląda życie w absolutnym świecie?

Wczoraj było o nośnikach reklamowych w (na?) językach. Ludzkich oczywiście. Dziś będzie o niezwykłych bankomatach, które rozdają pieniądze i o Porsche-taksówkach, które z klubu zawożą Cię prosto do domu, całkowicie za darmo. Niemożliwe? A jednak.
O międzynarodowej kampanii wódki Absolut - “In an Absolut World” (IAAW) - powiedziano już całkiem sporo. Szczerze mówiąc, dostało jej się przede wszystkim za layout prasowy wykorzystujący mapę Ameryki z 1830 roku, na której Kalifornia, Teksas i kilka innych stanów południowo-zachodnich znalazło się w granicach Meksyku. Amerykanie poczuli się dotknięci, zaczęli nawoływać do bojkotu trunku, Absolut przeprosił, wycofał reklamę i chwilowo jest spokój. Ale nie o princie chcę dziś pisać (zainteresowanych odsyłam do galerii - tam wybrane layouty prasowe). Kampania IAAW jest bowiem fantastycznym przykładem kampanii zintegrowanej - oprócz outdooru, prasy, działań PR, wykorzystuje także działania niestandardowe. Wszystkie nośniki komunikują zaś nadrzędną ideę: “absolutny świat”.

| Czytaj całość wpisu… »