Archiwum kategorii: Outdoor

 
 

Cierpliwość popłaca

Doradcy finansowi zawsze tłumaczą tym, którzy inwestują w akcje, że najważniejsza jest cierpliwość. To szczególnie ważne, gdy giełda leci na łeb i szyję. Ludzie zaczynają w panice wycofywać środki i kryzys jeszcze bardziej się pogłębia. Podczas nie tak dawnych “czarnych wtorków” i “czwartków” nie zauważyłam jednak wzmożonych działań marketingowych funduszy inwestycyjnych (obecnie na mieście widoczna jest jedynie kampania Legg Masona - layouty, dla przypomnienia, zamieszczam poniżej) - doradcy najwidoczniej “gasili pożary” w ramach tzw. działań bezpośrednich. To w Polsce. A w Afryce - fundusz Allan Gray Investments prowadzi właśnie kampanię pod hasłem “Cel jest niczym bez cierpliwości”. W ramach tej kampanii jeden billboard budowano przez cztery tygodnie z… 6 000 kawałków puzzli.

| Czytaj całość wpisu… »

Sztuka, komercja czy wandalizm? TOP10 reklam z kategorii “street art”.

Graffiti to trudny temat. Trudny społecznie i światopoglądowo, bo wciąż nie wiadomo, czy uznać go za sztukę czy raczej za wandalizm. Trudny również reklamowo, bo z jednej strony atrakcyjny (pozwala na właściwy sposób komunikacji z grupą docelową, zwłaszcza młodą), a z drugiej… No właśnie. Z drugiej strony reklama w środowisku graffiti z założenia jest czymś sztucznym. Niezależnie bowiem od tego, czy ktoś uznaje graffiti za sztukę czy też nie, nie może mu odmówić dwóch cech: autentyczności i niezależności. Reklama nie jest natomiast ani autentyczna, ani niezależna (zwłaszcza jeśli patrzymy na nią oczami konsumenta). Najmniejszy błąd w tym obszarze może więc reklamodawcę sporo kosztować (pod rankingiem krótko o kampanii Sony, zniszczonej - dosłownie i w przenośni - przez grafficiarzy). A jednak wielu „graczy” podejmuje próbę. Poniżej więc mój prywatny ranking 10 najlepszych reklam z kategorii “street art” (nie zawsze jest to graffiti). Na sukces poniższych kampanii z pewnością niebagatelny wpływ miał fakt, że w wielu przypadkach zaangażowani zostali do nich lokalni artyści zajmujący się graffiti.

| Czytaj całość wpisu… »

Zakazana reklama

Prawdę mówiąc, z jednej strony współczuję marketerom w firmach z branży alkoholowej, papierosowej, farmaceutycznej czy ostatnio gier losowych (chodzi mi przede wszystkim o serwisy internetowe umożliwiające zakłady). Ograniczenia prawne w tych branżach uniemożliwiają w zasadzie prowadzenie jakichkolwiek działań reklamowych. Ale z drugiej strony trochę im zazdroszczę. Bo ograniczenia zawsze wpływają na kreatywność. Poniżej kilka naprawdę ciekawych przykładów z obszarów, w których reklama “podobno” jest zakazana (oprócz reklamy papierosów - nie udało mi się znaleźć ANI JEDNEGO przykładu). Wszystkie (poza jednym) przykłady pochodzą ponadto nie z polskiego rynku. Mimo starań, nie otrzymałam żadnych case’ów od naszych lokalnych graczy. Żałuję.

| Czytaj całość wpisu… »

Kolejny teaser kolejnego operatora? Nie. Tym razem PZU.

AKTUALIZACJA 22/07/08
No i wiemy już, że to nie kampania operatora, lokalizatora, poczty polskiej etc., ale… PZU (ubezpieczeń turystycznych?). Dodam też, że “zagadka wyjaśniająca” była prosta jedynie w “części filologicznej”. W “części kulinarnej” - jako popularny posiłek - pierwsze na myśl przyszły mi… ziemniaki… (to pewnie dlatego, że jedyną rzeczą, jaką gotuję, jest woda na herbatę :)).

| Czytaj całość wpisu… »

Pulpety w jednym słoiku (i klopsy w letnim wydaniu)

AKTUALIZACJA 27/07/08
Dodałam zdjęcie (poniżej) drugiego layoutu z tej kampanii.

Muszę powiedzieć, że ostro pojechał kreatywny (o ile w ogóle jakiś kreatywny tu był) w najnowszej reklamie pulpetów mięsnych firmy Pamapol. To trzeba zobaczyć. Ale zanim zobaczycie sami, to ja krótko. Nośnik: billboard. Layout: pięciu mężczyzn w czerwonych szortach, wszyscy trzymający się za… przyrodzenie (oględnie mówiąc). Ale gdzie te pulpety? Że niby meatballs? Balls? Czy co? I czy to aby na pewno ta grupa docelowa?
No naprawdę. Sama nie wiem.

| Czytaj całość wpisu… »

McDonald’s: codziennie świeże jajka

Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem działań reklamowych McDonald’sa. A zwłaszcza ich niezwykle kreatywnego podejścia do outdooru. Co więcej - niezależnie od tego, jaką część swojej oferty aktualnie komunikują, konsekwentnie stawiają na świeżość. Tym razem postawili na.. jajka. W zeszłym tygodniu, w Chicago, przed jednym z McDonalds’ów stanęło gigantyczne jajo. W dodatku - ruchome jajo! Codziennie, punkt 6 rano pęka jego skorupka. Na wyłaniającym się żółtku pojawia się hasło: “Fresh eggs daily”. “Outdoorowe jajko” zamyka się o 10, dokładnie wtedy, gdy McDonald’s przestaje serwować śniadania. Super pomysł. I tylko wciąż mam nadzieję, że któregoś dnia tego typu realizację spotkam na swojej drodze gdzieś w Polsce…

| Czytaj całość wpisu… »

Batman powraca

Pisałam ostatnio o wielkoformatowym nośniku w NY promującym najnowszą część Batmana: Mroczny Książę. I nie była to fajna akcja. Szczęśliwie, Warner Bros., reklamując ten film, nie ograniczył się jedynie do tradycyjnego outdooru. W ostatnim czasie zastosował również beamvertising, który - jak wiadomo - zawsze robi wrażenie. A znak Batmana wyświetlony ciemną nocą na jednym z budynków w centrum miasta dodatkowo spotęgował wrażenie. W ramach działań promujących Mrocznego Księcia zastosowano również zupełnie nowy nośnik… Nie. Wróć. Nośnik stary, ale wykorzystany w zupełnie nowy sposób. Chodzi mianowicie o Formułę 1. W czwartek, 3 lipca pojazd Batmana (Batmobile) wystartował w wyścigu Silverstone z zespołem Toyoty F1. Co prawda sama za F1 nie przepadam, ale biorąc pod uwagę popularność tego sportu (rosnącą od “jakiegoś czasu” również w Polsce) - stwierdzam: strzał w dziesiątkę. Tym bardziej, że to - naprawdę - bardzo nowatorska akcja (zobaczycie, niedługo z kierowcami F1 będzie się ścigał sam James Bond :)). Zdjęcia i film poniżej.

| Czytaj całość wpisu… »

Bo najważniejsze są wpływy ze sprzedaży

Czy reklama najnowszego filmu - Batman. Mroczny rycerz - będąca niczym innym jak czarno-białym zdjęciem jednego z głównych bohaterów podpada pod shockvertising? Tak. O ile zdjęcie to przedstawia zmarłego w styczniu aktora, a sama reklama wisi dwie przecznice od budynku, w którym ów aktor przedawkował leki.
Wielkoformatowa siatka ze zdjęciem Heatha Ledgera zawisła właśnie w Nowym Jorku po to, by promować jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku: The Dark Knight (premiera w USA - 18/07, w Polsce 22/08). Niezależnie od motywacji producenta (że niby hołd złożony aktorowi?) - tego typu działanie reklamowe pozostawiam bez komentarza. W końcu ostatecznie i tak chodzi o wpływy ze sprzedaży biletów…
Płytkie. I tanie. I oparte na najniższych emocjach.

| Czytaj całość wpisu… »

W Trójmieście na mieście

E. Wcale nie gwiazdy. Choć był to wyjątkowo “gwiazdorski” weekend: Open’er w Gdyni, Top Trendy w Sopocie i Festiwal Gwiazd w Gdańsku. Podobno przez te dwa dni w Trójmieście przybyło ćwierć miliona ludzi.  Ale ja nie o tym. Raczej o kampaniach outdoorowych, których ostatnio w Trójmieście również przybyło. Co szczerze mówiąc, trochę dziwne. Bo przecież okres wakacyjny to kiepski moment na kampanie OOH. Ludzie wyjeżdżają z miasta. Leżą na plaży. Chodzą po górach. Oprócz lodów i olejków do opalania nie za bardzo widzę inne produkty, które w tym okresie można by promować. Choć… chyba jednak się mylę. Skoro tylko na jeden weekend do Trójmiasta zjeżdża pół Polski (w tym cała Warszawa :)), to może jakiś sens w kampaniach outdoorowych latem jednak jest? W ten weekend rzuciły mi się więc w oczy dwie kampanie. Dwie różne: teaserowa i niestandardowa. Zacznę od drugiej.

| Czytaj całość wpisu… »

W agencyjnym świecie

Presserwis donosił ostatnio, że magazyn Dom&Wnętrze w ramach swojej akcji promocyjnej ustawił przed domami mediowymi w Warszawie stoiska z napojami chłodzącymi i owocami, którymi częstować mogli się media plannerzy. Działania kierowane bezpośrednio do domów mediowych nie są niczym nowym - w końcu to media plannerzy mają decydujący głos, jakie medium zostanie wykorzystane w danej kampanii. Akcja Domu&Wnętrza przypomniała mi więc o innej, bardzo ciekawej, bo wąsko targetowanej kampanii przeprowadzonej na początku roku w Austrii przez outdoorową firmę Gewista (nr 1 wśród firm OOH w Austrii).

| Czytaj całość wpisu… »