Kup sobie blogera, czyli aukcja charytatywna dla Pauliny Pruskiej

4 marca 2010 | 14:03 | Natalia Hatalska | 

Jechałam kiedyś pociągiem z Gdańska do Poznania. 5 rano, ja sama w przedziale, nagle otwierają się drzwi i staje w nich… kowboj. Prawdziwy. W kapeluszu, kowbojkach i z przewieszonym lasso. Zdębiałam. A kowboj mówi: chciałem tylko panią uprzedzić, że na następnej stacji wsiądą moi koledzy i będziemy zbierać precjoza. Przypomniała mi się ta sytuacja, bo dziś… precjoza… będę zbierać ja! I w dodatku od Was :). Dziś startuje bowiem – zapowiadana już wcześniej – aukcja charytatywna dla Pauliny Pruskiej (Paula i Pan Śmieciuch), podczas której możecie licytować dwie rzeczy.

Po pierwsze – nowego, oryginalnie zapakowanego laptopa NTT Corrino 717SU, którego cena wywoławcza wynosi 1500 PLN (a cena rynkowa 2950PLN). Przejdź na stronę aukcji.
Kiedy jednak przygotowywałam tę aukcję, przyszło mi na myśl, żeby do tego laptopa “coś” dorzucić (żeby oczywiście zebrać jeszcze więcej pieniędzy). Ponieważ moim zdaniem największą wartość ma zawsze wiedza, skontaktowałam się z innymi blogerami i postanowiliśmy wystawić na aukcję… samych siebie :).

Czytaj dalej…

Polish Thursday: UNICEF – cards really full of life

4 lutego 2010 | 22:42 | Natalia Hatalska | 

Everybody knows UNICEF charity cards. You buy one and donate money to children. This idea has already 60 years and UNICEF is celebrating this anniversary running a global campaign called “Cards full of life”. The claim is nice of course but it needs to be said that there are tough times for traditional postcards nowadays. Being honest, we are not used to them – we prefer e-mail and sms. Luckily Polish division of UNICEF and the agency Brainshake (Warsaw, Poland) found a solution how to make these cards alive again. At the end of November there were 1000 UNICEF cards sent from Poland. Each card that was sent has a unique number and login. And now it is really simple. You get a card, you go to the www.kartkipelnezycia.pl site, you log-in and afterwards you send the card forward. Thanks to the application you can track the route of your card and meet the people who received and sent it. Starting from the end of November the cards made already 696 910 km, reached all continents and are travelling farther. At the moment there are 1385 people and 1040 cards taking part in this campaign. I hope there will be more – because with every card you still donate money.

Czytaj dalej…

Takie tam banały na temat Facebooka

28 stycznia 2010 | 20:36 | Natalia Hatalska | 

Jak napisał ostatnio u siebie Artur Kurasiński: “Koniec 2009 roku rozpoczął nową histerię, której na imię Facebook. To prawda, szał na Facebooka przypomina trochę sytuację sprzed dwóch lat, kiedy to w przypadkowej rozmowie słyszeliśmy wciąż: “Jak to?! Nie ma cię jeszcze na Naszej Klasie?!?”. Dziś więc dwa słowa komentarza w sprawie “szału na FB” także z mojej strony, przy czym z tzw. naukowej perspektywy. Nie mogłam sobie odmówić. Dlaczego? Bo zawsze powtarzam, że teoria wyprzedza praktykę o kilka lat – w przypadku mediów społecznościowych okazało się, że nie jest to kilka lat, a kilkadziesiąt.

Czytaj dalej…

Badanie słuchu w wersji internetowej

13 stycznia 2010 | 15:18 | Natalia Hatalska | 

Generalnie nie za dużo mogę napisać o tej kampanii, bo najważniejsze w niej jest zakończenie. I zaskoczenie (choć nie będzie tu żadnych głośnych przestraszających dźwięków). Klikając na link umieszczony poniżej, weźmiecie udział w internetowym badaniu słuchu przeprowadzonym przez Czerwony Krzyż i Health Oslo. Test można zrobić w słuchawkach lub na głośnikach, ale wtedy najlepiej przyciszyć radio (jeśli mamy je włączone). Przykład tego, jak sprawić, by nasz komunikat został faktycznie usłyszany. Podesłał Krzysztof – dzięki.
Rozpocznij test, klikając na link: http://www.horselstest.no/english/

Poświątecznie

28 grudnia 2009 | 15:09 | Natalia Hatalska | 

Tytułem wyjaśnienia – przed świętami wpadłam w taki wir przygotowań, że nie zdążyłam zamieścić najfajniejszych interaktywnych kartek świątecznych nadesłanych do mnie przez agencje. Nadrabiam więc dziś, bo spotkań z Mikołajem i kolęd nigdy za wiele :). W tym roku w zestawieniu zamieszczam trzy kartki – te, które spodobały mi się najbardziej. Jedna wykorzystująca coraz popularniejsze ostatnio “augmented reality” (pierwszy raz testowałam to narzędzie sama) – przygotowana przez ZenithOptimedia, druga – filmowa (Dlaczego nikt nigdy nie widział Św. Mikołaja w akcji?) – przygotowana przez agencję Pomarańcza oraz muzyczna – Świąteczna szopka nagrana przez Adv.pl. Pozytywnie zaskoczyła mnie też agencja OS3 – ich zeszłoroczna kartka polegała na tym, że człowiek miał sam sobie wpisać świąteczno-noworoczne postanowienie. OS3 obiecało przypomnieć o tym postanowieniu za rok. Szczerze mówiąc, myślałam, że zapomnieli – a tu proszę, wcale nie (choć nie wiem, czy to aż tak dobrze, bo nie udało mi się dotrzymać słowa, które sobie sama dałam… jak to na ogół bywa z postanowieniami…).

Czytaj dalej…

Korzystamy z Internetu w trakcie oglądania programów TV

16 grudnia 2009 | 16:57 | Natalia Hatalska | 

Multitasking_smallZ psychologicznego punktu widzenia zjawisko multitaskingu, czyli równoczesnego wykonywania dwóch różnych czynności, podobno nie jest możliwe. Jako ludzie jesteśmy bowiem tak skonstruowani, że w danym momencie możemy robić tylko jedną rzecz, która wymaga od nas koncentracji. Tzw. wielozadaniowość możliwa jest tylko w dwóch przypadkach. Po pierwsze wtedy, kiedy jedna czynność jest nam na tyle znana, że wykonujemy ją automatycznie. Po drugie, kiedy zadania wykonujemy płynnie jedno po drugim, na tyle szybko, że wydaje nam się, iż robimy je jednocześnie. Te dane trzeba będzie chyba jednak zweryfikować w kontekście współczesnego konsumenta i jego przyzwyczajeń. Z raportu TV & Online: Better Together ( IAB, Qmedia, Thinkbox report, 2008) wynika bowiem, że 81% badanych korzysta z Internetu podczas… oglądania programów telewizyjnych! Wynik zaskakujący – do tej pory zdawało się, że co innego robimy (w tym korzystamy z innych mediów) przede wszystkim w trakcie trwania bloków reklamowych. Taki stan rzeczy potwierdziło jednak w raporcie Thinkbox zaledwie 10% badanych. Bardzo podobnych odpowiedzi udzielaliście Wy sami w ankiecie emitowanej na http://hatalska.com w dniach 5/11-16/12/09. Z ankiety tej wynika, że 50% z Was korzysta z Internetu właśnie podczas oglądania programu, a tylko 21%  podczas bloków reklamowych. Co ciekawe, ta druga grupa jest mniejsza od grupy osób korzystających z Internetu i TV oddzielnie (29%). Poniżej szczegółowe wyniki.

Czytaj dalej…

DearHero: wzruszający spot LG

7 grudnia 2009 | 20:17 | Natalia Hatalska | 

LGDearHero_smallNajnowsza reklama LG promująca ich świąteczną akcję DearHero należy do kategorii tych, które przyprawiają o gęsią skórkę. I to wcale nie z obrzydzenia czy ze strachu. Ze wzruszenia. Spot jest autentyczny, a muzyka piękna (od razu zamówiłam na Amazonie płytę Corrinne May :)). Generalnie nie lubią takich reklam, bo wiem, że mną manipulują (w ostatecznym rozrachunku nie chodzi przecież tu o nic innego jak sprzedaż). Dlatego drażni mnie reklama Plusa z młodym człowiekiem i jego chorym ojcem w szpitalu oraz  reklama Ery z żołnierzem i głuchoniemą dziewczyną. Nie mogę wprost znieść tych wszystkich reklam Rutinoscorbinu i lodów Carte D’Or, które wykorzystują wytarte obrazki kochającej się rodziny, babci i wnuczka, matki i dziecka, dziewczyny i chłopaka, etc. etc. Ale reklama LG mnie nie irytuje. Co więcej, podoba mi się! I myślę sobie, że jeśli marka jest w jakiś sposób w zgodzie z emocjami, które wywołuje, to taki spot nie razi.  Czy LG jest w zgodzie z tym, o czym mówi? Tego nie wiem. Ale ponieważ markę LG lubię, to to lubienie przekłada się także na mój odbiór spotu. Co z kolei jest dowodem na to, o czym marketerzy często zapominają – reklama ma wpływ na postrzeganie produktu, ale i produkt ma wpływ… na postrzeganie reklamy.
Zapraszam do obejrzenia spot LG (koniecznie z głośnikami).

Czytaj dalej…

Spot z gatunku “horror” w kampanii społecznej “Użyj wyobraźni”

27 listopada 2009 | 0:32 | Natalia Hatalska | 

UzyjWyobrazni_smallMamy jakoś ostatnio wysyp szokujących kampanii społecznych. Niecałe dwa tygodnie temu ruszyła kampania – kierowana do palaczy i firmowana przez Ministerstwo Zdrowia – pod hasłem “Papierosy pożerają cię żywcem” (pisała o niej m.in. Irena Mrozek na ZjadamyReklamy). Na początku listopada natomiast uruchomiona została już 3. edycja kampanii “Użyj wyobraźni” realizowanej przez Komendę Główną Policji. Najnowszy spot (podesłał Jakub, dzięki) porusza problem bezpieczeństwa pieszych na drodze. Spot, zatytułowany “Niewidoczni”, nie przypomina jednak reklamy, a raczej film grozy (naprawdę, z trudem wytrwałam do końca – przerażająca jest i kobieta w samochodzie, i chłopak na poboczu, i wreszcie chłopiec majaczący w tle za dziewczynką z tornistrem). Kampania oczywiście bardzo mocna, zwracająca uwagę i na pewno zapadająca w pamięć. Mam z nią jednak pewien problem. Otóż moim zdaniem kierowana jest nie do tej grupy, co trzeba. Główny nacisk położony bowiem został na kierowców – że wypadki na drogach to głównie ich wina. A przecież jeśli pieszy idzie wieczorem poboczem, po niewłaściwej stronie i bez odblasków, nawet najbardziej uważny kierowca nie ma szans zareagować we właściwym czasie. Dlatego może byłoby dobrze, gdyby w kampanii przygotowany został także drugi spot – kierowany głównie do pieszych. Bo teraz mam wrażenie, że odpowiedzialność została z nich trochę zdjęta.

Czytaj dalej…

Marketing szeptany, czyli o czym rozmawiamy

16 października 2009 | 21:02 | Natalia Hatalska | 

GirlsTalking1_smallW maju 2009 roku Forrester opublikował wyniki badania Match WOM Marketing To How European Consumers Share Opinions odpowiadającego m.in. na pytanie, o czym faktycznie rozmawiają konsumenci. Badanie przeprowadzono na grupie ponad 11 tys. Europejczyków, ale wystarczyły zaledwie 83 osoby, które wzięły udział w ankiecie uruchomionej na hatalska.com dwa tygodnie temu, by uzyskać bardzo podobne wyniki. I tak np. – według Forrester Research najbardziej uniwersalnymi tematami, o których rozmawiamy, są “wyjścia towarzyskie/ imprezy” oraz “podróże” - angażuje się w nie odpowiednio 76% i 70% konsumentów. Wy odpowiadaliście podobnie – “imprezy” i “podróże” zajęły w ankiecie także dwa pierwsze miejsca (odpowiednio 43% i 34% głosów), ale dołączyła do nich także “polityka” (34% głosów – w badaniu Forrestera była dopiero na 5. miejscu). Oczywiście, nie mogę generalizować, ale wynik ten wydaje się wiarygodny – po pierwsze: Polacy bardzo chętnie (chętniej niż inne narody?) rozmawiają o polityce; po drugie – wynik ten mógł być “podbity” przez “dziejącą się” właśnie aferę hazardową, która prowokowała nas do komentowania polityki jeszcze chętniej.

Czytaj dalej…

20% wpisów na Twitterze dotyczy marek

23 września 2009 | 19:24 | Natalia Hatalska | 

Twitter_smallPodczas marcowej konferencji o marketingu szeptanym wspominałam, że 20% rozmów, które prowadzimy spontanicznie i niezależnie, dotyczy konkretnych produktów i marek. Teraz okazuje się, że zachowania offline przenosimy do świata online. W lipcowym numerze Journal of the American Society for Information Science and Technology opublikowane zostały wyniki badania, które przez 13 tygodni w 2008 r. (dokładnie od 04/04/08 do 03/07/08) prowadzili badacze z Pennsylvania State University. Przeanalizowali oni łącznie ponad 150 tysięcy wpisów na Twitterze nie tylko pod kątem tego, czy zawierały one treści dotyczące konkretnych marek i produktów, ale także sprawdzali, czy opinie te są negatywne, pozytywne czy neutralne. Pełen artykuł w wersji pdf dostępny jest na blogu prof. Jansena (jeden z autorów) – dla tych jednak, którym nie chce się/ nie mają czasu czytać 20-stronicowego tekstu, zamieszczam poniżej najważniejsze wnioski.

Czytaj dalej…

Nast�pna strona »


  • Najnowsze komentarze
  • hatalska.com na Facebooku


  • Wywiady

    Czytaj wszystkie wywiady »