Surfer w muszli klozetowej

3 marca 2010 | 20:04 | Natalia Hatalska | 

Jeśli znudziły się Wam reklamy w toaletach – nad pisuarami, w ramkach albo na lustrach – to polecam reklamę w muszli klozetowej. A dokładnie pod tzw. rantem. Oczywiście nie każdy produkt się tutaj nadaje (taka spożywka odpada zupełnie). I nie, nie, absolutnie nie każę Wam pod ten rant zaglądać (doświadczenie mało przyjemne, zwłaszcza w publicznych toaletach). Na szczęście reklama pojawia się sama… w momencie spuszczania wody. Taką formę promocji zastosował serwis (blog?) Urban Island 09 poświęcony szeroko pojętej sztuce współczesnej. I choć nie wiem, jak sama reklama została zamontowana (że surfer pojawia się i znika, a nie porywa go strumień wody), to muszę przyznać, że robi wrażenie. Pod warunkiem oczywiście, że odwrócę się i spojrzę, co spuszczam ;).

Czytaj dalej…

Ekipa przeprowadzkowa Nordea

1 marca 2010 | 21:45 | Natalia Hatalska | 

W drugiej połowie lutego bank Nordea zaczął kampanię reklamową pod hasłem “Przeprowadź się do banku Nordea”. Pewnie widzieliście spot TV (jeśli nie – zamieszczam go poniżej), bo kampania jest dość intensywna. Oprócz telewizji, w kampanii wykorzystywane są także prasa oraz Internet (a w Trójmieście widziałam też outdoor – na siedzibie Nordei dokładnie). Jednak najciekawsza  dla mnie rzecz w tej kampanii odbyła się w ubiegły czwartek i piątek (25-26/02). Na głównych ulicach Warszawy (m.in. Marszałkowska, Jana Pawła II, Al. Solidarności, Puławska) pojawiły się wówczas  specjalnie oznakowane samochody – “Nordea Przeprowadzki”. Trasa przejazdu zahaczała też o SilverScreen (główna siedziba konkurencyjnego PKO BP) i ulice, przy których znajdują się siedziby wydawnictw pism marketingowych. Nie było to może rozwiązanie bardzo-bardzo kreatywne, ale moim zdaniem zasługuje na uwagę przede wszystkim z dwóch powodów. Po pierwsze – pokazuje, że ambient może być fajnym (i wcale niekosztownym – czego marketerzy obawiają się najbardziej) uzupełnieniem tradycyjnej kampanii. Po drugie – po niestandardowe działanie sięgnęła tu instytucja finansowa. Do tej pory w tej branży – jeśli chodzi o niestandardy – prym wiódł przede wszystkim mBank. Idzie lepsze, bo na tę formę komunikacji decydują się kolejni gracze.  Wreszcie.

Czytaj dalej…

Smart – konsekwentnie – zmieści się wszędzie

22 lutego 2010 | 16:25 | Natalia Hatalska | 

Miałam dziś pisać o nowym artykule Roberta Heatha – Creativity in TV ads does not increase attention - opublikowanego w styczniowym numerze Admap Magazine. Moim zdaniem jednak, Heath trochę się w nim chyba pogmatwał. Najpierw napisał, że wykorzystywanie emocji w reklamach TV pozwala na budowanie silnych relacji między marką a konsumentem (to oczywiste, 100 mln badań było na ten temat, w tym badanie Heatha z 20o6 r.). Potem napisał, że emocje w reklamie TV (ale nie te silne – jak strach, nagość, obrzydzenie, tylko takie trochę mniejsze – czyli np. uśmiechnięte twarze) nie zwracają naszej uwagi. A na koniec dodał, że nie oznacza to wcale, że mamy teraz tworzyć reklamy stricte informacyjne, wręcz przeciwnie – te emocjonalne są bardziej skuteczne. Jeśli ktoś z Was również czytał ten artykuł, bardzo proszę o info, o co w nim chodzi. Bo dla mnie tytuł jest mocno prowokacyjny, a w rzeczywistości niewiele w samym artykule się znajduje. Moim zdaniem Heath chciał raczej w jakiś sposób zbić argumenty  DuPlessisa, który w swojej książce The Advertised Mind (krótka recenzja w sekcji Czytam/Książki) zawarł rozdział “Heath’s Error”. Ponieważ jednak nie za bardzo mu się to udało, dziś – zamiast o kreatywności w reklamach TV – będzie o Smarcie, który od pewnego czasu konsekwentnie realizuje hasło: “Koniec problemów z parkowaniem”. W różnych odmianach oczywiście.

Czytaj dalej…

Kampania Transparent Man, czyli dlaczego warto przeglądać shortlisty

9 lutego 2010 | 10:58 | Natalia Hatalska | 

O tej akcji powiedział mi ostatnio Wojtek Dagiel, który z kolei wiedział o niej, bo zasiadał w jury Eurobestu. Akcja Transparent Man dla magazynu bezdomnych fiftyfifty w tym konkursie znalazła się jednak tylko na shortliście (kategoria Ambient: Stunts&Live Advertising), w związku z czym info na jej temat jest praktycznie nie do zdobycia. Po pierwsze dlatego, że na stronach konkursowych w przypadku shortlisty podaje się tylko typ zgłoszenia, nazwę kampanii i czasami jej krótki opis (bez zdjęć, filmów etc.). Po drugie – media i blogi piszące o reklamie w ogromnej większości przypadków zamieszczają jednak informacje o nagrodzonych kampaniach. Tymczasem na shortlistach zdarzają się prawdziwe perełki, chociażby takie jak właśnie kampania Transparent Man (którą ostatecznie udało mi się wydobyć prawie z podziemia :)). Film z akcji, jest niestety, tylko w niemieckiej wersji, więc krótko na czym polegała kampania.

Czytaj dalej…

Im dłużej czekasz, tym problem staje się większy

3 lutego 2010 | 12:23 | Natalia Hatalska | 

O tej kampanii miałam napisać już jakiś czas temu, ale wypadło mi to z głowy (z przykrością stwierdzam) i przypomniało mi się dopiero teraz w związku z jutrzejszym Światowym Dniem Walki z Rakiem. Kampania została zrealizowana przez Nowozelandzką Fundację Raka Piersi (The New Zealand Breast Cancer Foundation) pod koniec września 2009. Oprócz spotu TV (poniżej – nota bene przygotowany przez agencję Colenso BBDO “free of charge”), wyprodukowane zostały i następnie umieszczone na ulicach Auckland niedużej wielkości guzy. Oczywiście nieduże były tylko na początku. Po kliku godzinach powiększały się (były nadmuchiwane) do takich rozmiarów, że blokowały przejście. Hasło kampanii brzmiało: “Im dłużej czekasz, tym problem staje się większy.”

Czytaj dalej…

Polish Thursday: you won’t find the unique taste under the tree

21 stycznia 2010 | 17:37 | Natalia Hatalska | 

Relatively old (2006) but still a good example of how to enhance traditional TV campaign with ambient media. Mars’ TV spot  with a teenage boy biting young woman’s butt and a claim: you won’t find the unique taste here is pretty well known. Probably because of being so absurd (ergo: better in attention-getting and being remembered). Some time ago Fabryka Pomysłów decided to translate this idea into ambient media. They produced 2000 plates with the campaign claim on them and then installed them in places where target group might be – next to the school buildings, in the parks, on the pavements and so on. Installation lasted for one month in the 8 biggest cities in Poland. Simple but yet eye-catching.

Czytaj dalej…

Przyznać się, kto to zrobił :)

19 stycznia 2010 | 12:36 | Natalia Hatalska | 

W ubiegły piątek wracałam od mojej koleżanki z gdańskiego Chełmu. Było późno i ciemno, ja sama bez okularów, i w dodatku był to ostatni dzień nadsyłania zgłoszeń do konkursu z okazji 200. rocznicy urodzin Chopina. Kiedy więc na poboczu mignęły mi wyrysowane czarno-białe klawisze od pianina,  stwierdziłam, że mi się przywidziało. Siła sugestii i tyle. Ale co się właśnie okazało? Że nic mi się nie przywidziało! Że klawisze były. A w dodatku oprócz nich jeszcze napis “I love Chopin 2010″ (hm, to mi umknęło – okulary?). Jeden z czytelników mojego bloga, Cyprian, właśnie podesłał mi zdjęcia. Więc ja teraz pytam – kto to zrobił i czy ten ktoś bierze udział w konkursie? :) A jeśli nie, to mam nadzieję, że takich oddolnych inicjatyw będzie w tym roku jeszcze więcej. Brawo! :)

Czytaj dalej…

Włożyć samochód do koszyka

19 stycznia 2010 | 0:00 | Natalia Hatalska | 

Mówiłam, że branża motoryzacyjna rozruszała się kreatywnie. Dopiero co mogliśmy oglądać w Warszawie Renault Fluence zamknięte w sejfie. Sejf był jednak duży i w miarę wygodny. Naturalnie więc samochód się zmieścił. Ale jak się okazuje, samochód – i to wcale nie taki mały – zmieści się także w sklepowym wózku. Mówię o akcji Alfa Romeo w największych centrach handlowych w Belgii. Chodziło o to, żeby zakomunikować drastyczną obniżkę cen (przez co kupienie samochodu staje się tak łatwe jak kupienie pasty do zębów – hmm… zważywszy na liczbę dostępnych opcji w tym drugim przypadku, nie jestem przekonana, że to akurat dobre porównanie…). Hasło brzmiało (w wolnym tłumaczeniu): “Teraz masz szansę stać się właścicielem Alfa Romeo”.

Czytaj dalej…

Renault w sejfie

29 grudnia 2009 | 12:22 | Natalia Hatalska | 

No! Doczekaliśmy się wreszcie niestandardowej premiery samochodu także i w Polsce. Niestandardowej, to znaczy takiej “z zamknięciem”. W ubiegłym roku Moskwa miała BMW w klepsydrze, Londyn Opla w kapsule UFO, a w tym roku Warszawa ma… Renault w sejfie. Akcja przeprowadzona została w dniach 14-27/12 w Warszawie dla modelu Renault Fluence, który do sprzedaży wejdzie na początku 2010 roku. Sejf – z umieszczonym w środku samochodem – ustawiony został w pobliżu Złotych Tarasów w Warszawie. Co istotne, sejf w całości zbudowany był w Polsce (nota bene w ciągu zaledwie jednego tygodnia). Konstrukcja ma wymiary 6,2 x 2,4 x 2,4 m, pancerne szyby i specjalne zabezpieczenia, żeby szkło nie parowało od środka (!). Akcję wspierała kampania na ekranach LED w Złotych Tarasach. Dodatkowo, przy ekspozycji stała hostessa, która zapisywała chętnych na jazdy próbne. Brawo za pomysł – poproszę takich więcej :).

Czytaj dalej…

Snowvertising, czyli śnieg i lód jako nośniki reklamowe: TOP10

14 grudnia 2009 | 19:25 | Natalia Hatalska | 

LegoBack_smallNie wiem jak u Was, ale w Gdańsku spadł śnieg. I nie wiem, czy też tak macie, ale ja im jestem starsza, tym bardziej śnieg toleruję wyłącznie w górach. W mieście – nie znoszę. Ale dziś postanowiłam spojrzeć na śnieg inaczej. Jak na nośnik reklamowy. Tym bardziej, że czytałam ostatnio o agencji Curb (z Londynu oczywiście), która jest pierwszą na świecie agencją specjalizującą się w tzw. natural media. Curb wykorzystuje jako nośniki reklamowe wyłącznie “produkty Ziemi” – a zatem m.in. śnieg, piasek, drewno, słońce, trawę, kurz, a nawet… kompost. Więcej informacji o ich działalności na stronie www.mindthecurb.com, a ja tymczasem – w związku z arktyczną zimą, która nadciąga do Polski – prezentuję subiektywny ranking najlepszego wykorzystania śniegu i lodu w komunikacji marketingowej.

Czytaj dalej…

Nast�pna strona »


  • Najnowsze komentarze
  • hatalska.com na Facebooku


  • Wywiady

    Czytaj wszystkie wywiady »