Archiwum: październik 2008

 
 

Co robisz, gdy widzisz ekshibicjonistę w parku?

No cóż. Chyba nie zrozumiem toku myślenia producentów męskiej bielizny. Najpierw był Styx i “niewchodzenie do tyłka”, a teraz mamy kolejną niestandardową reklamę z tej branży. Marka Eggo Man’s Underwear idzie o krok dalej i wykorzystuje do swojej promocji… ekshibicjonistę. Dzięki Bogu papierowego, ale i tak ustawionego w parku w krzakach. W mojej ocenie ta forma komunikacji jest chybiona dwukrotnie. Po pierwsze - z tego co wiem, ekshibicjoniści obnażają się przed kobietami (a oferta Eggo skierowana jest przecież do mężczyzn*). Po drugie - jeśli kobieta spotka na swojej drodze ekshibicjonistę, to - no cóż - raczej nie przygląda się temu, co ów nieszczęśnik ma pod płaszczem.

| Czytaj całość wpisu… »

Ominąć korek i przemknąć się pod radarem - prezentacja

W zeszłą niedzielę miałam przyjemność prowadzić zajęcia z niestandardowych form komunikacji marketingowej w warszawskiej Szkole Mistrzów Reklamy. Dziś zamieszczam swoją prezentację z tych zajęć. O części przykładów, które znalazły się w prezentacji, pisałam już na blogu, ale w materiale znajduje się również kilka dodatkowych kwestii teoretycznych (i praktycznych :)), a całość stanowi swego rodzaju “pigułkę” na temat mechanizmów działania niestandardów. Być może Wam się przyda.
Zamieszczam w dwóch wersjach: jako pokaz slajdów (poniżej) i w wersji .pdf - do ściągnięcia.

| Czytaj całość wpisu… »

Kino: i mamy kolejny zupełnie-nowy-nośnik

Odnoszę wrażenie, że na rynku panuje jakieś takie powszechne przekonanie, że współczesny konsument odrzuca reklamę dla niej samej. To znaczy, że przeszkadza mu reklama w ogóle i nie ma znaczenia, w którym medium została umieszczona. A przecież zupełnie tak nie jest. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko dwa wskaźniki: zaangażowanie konsumenta w reklamę oraz unikanie przez niego reklamy, to wskaźniki te wypadają zupełnie inaczej w różnych mediach (mam na myśli takie media, jak: TV, radio, kino, magazyny i gazety). Nie jest więc, myślę, zaskoczeniem fakt, że konsument najbardziej zaangażowany jest w reklamę kinową i również reklamę w tym medium w najmniejszym stopniu odrzuca. Nie jest zaskoczeniem, bo po pierwsze w kinie nie za bardzo mamy co innego do roboty w trakcie trwania “bloku reklamowego” (ewentualnie możemy się na niego spóźnić), a poza tym blok ten traktujemy jako część naszego kinowego doświadczenia (vide: trailery). Ale to tak tylko tytułem wstępu, bo kino to przecież nie tylko reklama on-screen.

| Czytaj całość wpisu… »

Co widzisz?

Oto przykład bardzo fajnej akcji outdoorowej. Ale chodzi mi wyłącznie o pomysł (grę słów), bo szczerze mówiąc, nie za bardzo rozumiem, jaki (i czy w ogóle) ma ona związek z reklamowanym produktem. Chodzi o kampanię Burn w Szwajcarii, gdzie promowana jest pod hasłem “Are you bad enough?” (to zresztą podobne do wizerunku Burna w Polsce - my mamy hasło podstawowe “Burn. Niech cię pochłonie” i uzupełniające: “Pokaż swoją mroczną stronę”). Z tego co wiem, Burn to napój energetyczny. Dlaczego więc reklamowany jest za pomocą dwuznacznych, seksualnych skojarzeń? Hm? A może “mobilizację organizmu do maksymalnego wysiłku fizycznego” (bo takie zadanie spełniają przecież napoje energetyczne) powinnam w tym kontekście rozumieć inaczej? Czyli zupełnie nie sportowo?

| Czytaj całość wpisu… »

Nominacje Effie 2008

AKTUALIZACJA 04/11/08
Po wczorajszym ogłoszeniu wyników konkursu Effie 2008 do poniższej listy dodaję informacje o nagrodach (siedem z  moich subiektywnych dziewięciu pozycji zdobyło Effie, w tym dwa złote :)).

No i zapomniałam. A zapisałam sobie drukowanymi literami w kalendarzu. I przypomniało mi się dopiero dzisiaj (i tak całe szczęście, że jeden dzień po, a nie np. tydzień :)). W każdym razie wczoraj oficjalnie ogłoszono listę nominowanych do tegorocznych Effie. I oczywiście wszyscy wiemy, i ja też, że w tym konkursie nie chodzi o wybitne-rozwiązania-kreatywne. Ale mimo tego silnego nastawienia na efekty rynkowe zgłoszonych kampanii, nie jest tak, że na liście są tylko tzw. “przaśne reklamy”. Wśród nominowanych, a później nagrodzonych, zawsze znajdą się prawdziwe perełki (np. w zeszłym roku Złote Effie trafiło m.in. do Red8 za kampanię Zelmera “Testy” oraz do DDB i Tequili za “Flagi” Tyskiego - te kampanie były skuteczne, bo opierały się - obie - na superpomysłach). Wśród tegorocznych nominowanych mam również parę swoich typów (poniżej). | Czytaj całość wpisu… »