Ominąć korek i przemknąć się pod radarem - prezentacja

W zeszłą niedzielę miałam przyjemność prowadzić zajęcia z niestandardowych form komunikacji marketingowej w warszawskiej Szkole Mistrzów Reklamy. Dziś zamieszczam swoją prezentację z tych zajęć. O części przykładów, które znalazły się w prezentacji, pisałam już na blogu, ale w materiale znajduje się również kilka dodatkowych kwestii teoretycznych (i praktycznych :)), a całość stanowi swego rodzaju “pigułkę” na temat mechanizmów działania niestandardów. Być może Wam się przyda.
Zamieszczam w dwóch wersjach: jako pokaz slajdów (poniżej) i w wersji .pdf - do ściągnięcia.

Ominąć korek i przemknąć się pod radarem…

Ściągnij prezentację (PDF, 2.57 MB)

Podobne wpisy:
dodajdo

 
 

3 Komentarze dla “Ominąć korek i przemknąć się pod radarem - prezentacja”

  1. Stanisław (12 październik 2008, 10:40 )

    Bardzo fajna prezentacja. Pozostaje jedynie przekonywać Klientów, że to działa. A niestety marki poza-młodzieżowe mają najczęściej alergię na działania niestandardowe.

  2. Natalia Hatalska (12 październik 2008, 22:10 )

    Że działa, pokazuje slajd 39 :) (zwłaszcza wykres “czy widziałeś kampanię?”). A jeśli chodzi o marki “niemłodzieżowe”, to z kolei jako argument polecam slajd 9 - wynika z niego, że im starsza grupa wiekowa, tym częściej odrzuca reklamę. Najczęściej tradycyjną, bo niestandard znacznie trudniej odrzucić. Nie jesteśmy po prostu na jego widok przygotowani/ uodpornieni :).
    Ale abstrahując już od prezentacji - to myślę, że marki “niemłodzieżowe” muszą do niestandardów po prostu “dojrzeć”. Podobnie jak “dojrzewały” marki globalne. Tak naprawdę na początku niestandardowe formy komunikacji wykorzystywały te marki, które nie miały ugruntowanej pozycji na rynku. Miały niewiele do stracenia i mogły zaryzykować. Duże marki uczyły się na ich “błędach” i dopiero od niedawna zaktywizowały się na rynku działań niestandardowych. Pzdr, N.

  3. Stanisław (13 październik 2008, 19:32 )

    Jeśli walczyć miałbym na argumenty to zwycięstwo z takimi argumentami mam w kieszeni. Problem w tym, że często odpowiedź jest nie bo nie.

Dodaj komentarz: