Najbardziej kontrowersyjne reklamy ubiegłego roku

Coś ostatnio wzięło mnie na zestawienia. Wczoraj TOP10 najlepszych światowych reklam outdoorowych. Dziś TOP5 najbardziej kontrowersyjnych reklam. Polskich. Według danych pochodzących z Rady Reklamy w ubiegłym roku Polacy złożyli 121 protestów przeciwko reklamom. To niewiele, biorąc pod uwagę liczbę prowadzonych kampanii i liczbę mieszkańców naszego kraju. To również (a nawet - tym bardziej) niewiele, jeśli liczbę 121 zestawi się z liczbą 24 192: tyle skarg w ubiegłym roku złożyli Brytyjczycy. Łącznie oprotestowali oni ponad 14 000 reklam. Ta niewielka liczba skarg w Polsce może być spowodowana kilkoma przyczynami. Po pierwsze - niską świadomością samych odbiorców. Być może nie podobają się im reklamy, ale nie wiedzą, że mogą przeciwko nim zaprotestować. Po drugie - stosunkowo małym jeszcze clutterem reklamowym (zwłaszcza w porównaniu do UK). Po trzecie - być może nasi kreatywni są po prostu “grzeczniejsi”? I nasze reklamy nie są kontrowersyjne? Zobaczcie sami. Poniżej lista najbardziej oprotestowanych polskich reklam 2007 roku. Dla porównania, na dole zestawienia, zamieszczam także reklamy, które najczęściej skarżyli Brytyjczycy. I co? Widać jakieś różnice?

Najbardziej oprotestowane reklamy w Polsce w 2007 r.

1. Stop pneumokokom
(19 skarg, podtrzymane przez Radę Reklamy)

Niestety, to jedyny spot, którego nie udało mi się nigdzie odnaleźć. “Zdjęty z anteny” w kwietniu ubiegłego roku, został widocznie usunięty ze wszystkich możliwych miejsc. Generalnie przedstawiał on rozpaczającą matkę nad dzieckiem, które zachorowało na skutek zakażenia pneumokokami. Dodatkowo, opatrzony był hasłem: “Nie pozwól, aby twoje szczęście zniknęło”.
Główny zarzut: reklama celowo odwołuje się do uczucia strachu po to, by wywołać wrażenie u odbiorcy, że tylko dzięki reklamowanej szczepionce można uniknąć nieszczęścia.

2. Red Bull: Szopka
(8 skarg, podtrzymane przez Radę Reklamy)

Reklama wykorzystuje wizerunek Świętej Rodziny, do której przybywa czterech (zamiast trzech) króli, aby oddać pokłon Dzieciątku Jezus. Darem czwartego króla jest Red Bull…
Główny zarzut: reklama kpi z Bożego Narodzenia i wrażliwości chrześcijańskiej; obraża uczucia religijne odbiorców, zwłaszcza osób wierzących.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

3. Play: Palce
(5 skarg, podtrzymane przez Radę Reklamy)

Szczerze mówiąc, zdziwiło mnie, że kampania Playa została tak “słabo” oprotestowana. Zwłaszcza w kontekście tego, że tyle mówiło się o jej kontrowersyjności. Reklama, o której mowa, była reklamą outdoorową (jedyna reklama OOH w tym zestawieniu).
Główny zarzut: szczególnie drastyczny obraz, który może zachęcać do aktów przemocy; umieszczenie tego typu layoutu w przestrzeni miejskiej zmniejsza również wrażliwość odbiorców na okrucieństwo.

4. Harnaś: Owieczka
(5 skarg, oddalone przez Radę Reklamy)

Animowany spot reklamowy przedstawiający, jak Harnaś ratuje przed utonięciem owieczkę, tylko po to, żeby ją zjeść…
Główny zarzut: reklama, choć nie pokazuje aktu przemocy, to jednak ją propaguje; jest obrzydliwa i „trochę” niesmaczna.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

5. Dog in the Fog: Czerwona Gałeczka
(4 skargi, oddalone przez Radę Reklamy)

Nie ukrywam - to reklama, która ze wszystkich tu przytoczonych wzbudza moją niechęć. Niestety, ten rodzaj humoru do mnie nie trafia.
Główny zarzut: „reklama godzi w poczucie smaku i tradycje, a także w zagwarantowane w konstytucji prawo do szacunku do życia i śmierci, a nie do naigrywania się z tych wartości”; „trywializuje w zasadniczy sposób śmierć i wymierzanie kary śmierci na krześle elektrycznym. (…) przekracza granice między żartem a niesmacznością, może powodować głębokie niezrozumienie powagi śmierci wśród młodych widzów, a u wrażliwego człowieka wywołuje moralny protest i niechęć wręcz fizyczną.”

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Najbardziej oprotestowane reklamy w UK w 2007r.:
Reklamy oprotestowane w Wielkiej Brytanii różnią się od “naszych” nie tylko liczbą zgłoszeń. Inna jest również ich treść. I tak jak u nas, tematyka skarżonych reklam jest różna: od obrzydzenia, przez obrazę uczuć religijnych i celowe wzbudzanie strachu, aż do propagowania przemocy, tak w Wielkiej Brytanii kontrowersyjne reklamy krążą przede wszystkim wokół tematyki rasizmu, seksizmu i przemocy.

1. Department of Health: Hook
(774 skarg; podtrzymane przez ASA)

Kampania społeczna przeciw paleniu papierosów prowadzona przez Brytyjskie Ministerstwo Zdrowia w TV, prasie, na outdoorze i w Internecie. Najwięcej protestów wzbudziły billboardy, zostały określone jako “odrażające i wzbudzające strach, zwłaszcza wśród dzieci”.

Copy: Przeciętny palacz potrzebuje 5 000 papierosów rocznie. Zerwij się z haka.

2. Trident: Got Me Goat
(519 skarg; podtrzymane przez ASA)

Reklama gumy do żucia Trident została uznana za rasistowską, obraźliwą i ośmieszającą społeczność karaibską.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

3. Rustlers Burgers: Date
(219 skarg; podtrzymane przez ASA)

Spot burgerów Rustlers uznany został za seksistowski, obraźliwy i poniżający kobiety. Przedstawia scenkę, w której dziewczyna przychodzi z chłopakiem do jego mieszkania “tylko na kawę”. Siada na sofie, która jest swego rodzaju… hmmm… mikrofalówką (?)…

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Copy: Gdyby wszystko było tak szybkie jak Rustlers.

4. MFI: You’ll Feel Right at Home
(217 skarg; podtrzymane przez ASA)

Producent mebli znalazł się na wysokim 4. miejscu, dzięki pięciu telewizyjnym spotom reklamowym. Konstrukcja każdego opierała się na awanturze prowadzonej przez różnych członków rodziny. Reklama została uznana za szokującą, obraźliwą i nieracjonalną, bo wskazującą, że wrzaski i kłótnie to normalne sceny w każdej rodzinie. Zamieszczam wybrane trzy.

Toilet Seat:
You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Bedtime:
You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Dining:
You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

5. Quorn: Help Yourself
(181 skarg; oddalone przez ASA)

Kampania żywności dla wegetarian. Oprotestowana jako propagująca przemoc, zwłaszcza ze względu na kwestię, którą wygłasza (przez zaciśnięte zęby) siostra do brata: “Dotkniesz mojego jedzenia, a spotkasz się z moim widelcem.”

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Źródła:
1. Zestawienie dotyczące reklam polskich zamieszczam dzięki uprzejmości Rady Reklamy. Korzystając z okazji, jeszcze raz bardzo dziękuję za przesłanie zestawienia. Dla zainteresowanych: uchwały dotyczące poszczególnych reklam znajdują się na stronie radareklamy.org w sekcji “Uchwały”.

2. Zestawienie dotyczące reklam brytyjskich pochodzi z artykułu “The Ten Most Controversial Ads of 2007″, WARC Reports, April 2008 (www.warc.com).

Podobne wpisy:
dodajdo

 
 

4 Komentarze dla “Najbardziej kontrowersyjne reklamy ubiegłego roku”

  1. Caoimhin (24 czerwiec 2008, 12:00 )

    Czy to nie jest lekka przesada? Te reklamy są kontrowersyjne?
    Uważam, że ludzie są ogromnie przewrażliwieni. Każdy tylko czeka na okazję, by pozwać kogoś do sądu za obrażanie dumy narodowej czy wyznaniowej. Musicie się nauczyć żyć z humorem, odbierać to pozytywnie. Reklamy nie mają na celu obrażania czy obrzydzania i ja nie dostrzegłem w nich ani kropli kontrowersji.

  2. Paolka (24 czerwiec 2008, 23:51 )

    Twórcom reklam takie rzeczy coraz mniej przeszkadzają. Kiedy idzie fama o zakazie emisji reklamy zanim dojdzie do ostateczniej decyzji KRTiT producent sam umieszcza znaczki o cencurze. Efekt tego jest taki, że gdy widzimy billboardy, plakaty czy nawet spoty z takim oznaczeniem stajemy się coraz bardziej ciekawi i zaglądamy do pełenj wersji zawsze dostępnej w sieci. Nie straszne są już tego typu akcje. one czasem potrafią przynieść więcej dobrego. Przykładem były reklamy Housa, które budziły tyle kontrowersji. A ostatecznie i tak przetrwały całą kampanię.

  3. Natalia Hatalska (26 czerwiec 2008, 00:01 )

    @Caoimhin
    Na taki komentarz czekałam :). Bo myślałam, że może ze mną już jest coś nie tak i uodporniłam się na kontrowersję. A jednak nie. Całe szczęście, zresztą. Tak jak napisałam - jedyna “kontrowersyjna” reklama z tych wyżej przytoczonych to jeszcze Czerwona Gałeczka. Wszystkie pozostałe to po prostu “zwykłe” reklamy. A co do protestów, to z czasem będzie ich jeszcze więcej. I ludziom nie będą się podobać różne rzeczy. Już teraz wystarczy wejść na stronę Rady Reklamy i przejrzeć przeciwko czemu użytkownicy zgłaszają sprzeciw…

    @Paolka
    Celna uwaga. Od dawna wiemy, że szokowanie (ale takie mieszczące się w tzw. granicach - bo naprawdę-naprawdę kontrowersyjnych reklam u nas jednak nie ma) popłaca. Jeśli nie sprzedażowo, to chociażby “świadomościowo”.

    Pzdr,
    N.

  4. orb (14 wrzesień 2008, 21:23 )

    wydaje mi sie, ze wszyscy bysmy skorzystali, gdyby ZSRR zaczela zajmowac sie glupimi reklamami, zamiast zdejmowac te dowcipne, niestandardowe i grajace humorystycznie na klasycznych kodach kulturowych :)

    jak dla mnie nawet czerwona galeczka jest do zaakceptowania, ale moze za bardzo przesiaklem w dziecinstwie “Latajacym Cyrkiem” ;)

    czekam na prawdziwie kontrowersyjne kreacje w polandzie, bo jak do tej pory nie moge sobie zbyt wielu przypomniec ..

    pozdr

Dodaj komentarz: