Archiwum: kwiecień 2008

 
 

Bohaterowie YouTube w SouthParku, czyli kilka słów o marketingu wirusowym

South Park Kilka dni temu Mediafun pisał na swoim blogu (we wpisie Brawo panowie futboliści), że kluczem do sukcesu wirusowych filmików wrzucanych na YouTube jest dobry pomysł i wykonanie. To prawda. Ale jak się okazuje nie tylko. Osobom odpowiedzialnym za marketing wirusowy polecam filmy, które zamieszczam poniżej (jestem przekonana, że część z nich na pewno już widzieliście). O ich sukcesie świadczy nie tylko fakt, że zostały obejrzane łącznie ponad 100 milionów (!) razy, ale także to, że ich bohaterowie wystąpili w przedostatnim (emisja 02/04) odcinku South Parku pt. Canada on Strike. Dodam, że już sam fakt parodii Internetu w programie TV jest ciekawy (do tej pory było przecież odwrotnie - to Internet szydził z tego, co offline).

| Czytaj całość wpisu… »

Komunikacja produktów do higieny intymnej za pomocą… bobra

Pierwsze skojarzenie, które przychodzi Wam do głowy, kiedy słyszycie słowo “bóbr”, przy założeniu, że nie jest to zwierzę? Macie? No więc okazuje się, że jest to skojarzenie międzynarodowe. I że można wykorzystać je w reklamie. W Australii trwa właśnie kampania, która - szczerze mówiąc - wprawiła mnie w osłupienie. Nie wiem, czy się śmiać, czy może raczej płakać. Prowadzi ją Kotex (producent wkładek higienicznych, tamponów i podpasek) dla nowej linii produktów do higieny intymnej - U.

| Czytaj całość wpisu… »

Największa reklama na świecie? Tym razem 1:0 dla Rosji.

Moskwa. Budynek w pobliżu Kremla. Powierzchnia 6000m2. Layout - szosa, na niej - naturalnej wielkości samochody. Aby było bardziej realnie - światła mijania włączają się wieczorem. Oto najnowsza reklama BMW w Rosji pod hasłem: “BMW M Power. Być pierwszym każdego dnia.” Prawdopodobnie jedna z największych powierzchni reklamowych na świecie. Z pewnością - jedna z najlepiej wykorzystanych. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe. Zobaczcie sami.

| Czytaj całość wpisu… »

Jak nie na chodniku, to gdzie?

Zawsze żałuję, że w Polsce umieszczanie reklamy na przejściu dla pieszych jest niedopuszczalne. Żałuję (bo to fantastyczny sposób na kontekstową komunikację), ale po części rozumiem. Względy bezpieczeństwa. Takich obostrzeń nie ma w przypadku reklam na chodnikach. Ale z kolei ta forma komunikacji nie do końca mi się podoba. Przede wszystkim dlatego, że “zaśmieca” naszą miejską przestrzeń. Wyblakłe, jednokolorowe, głównie tekstowe komunikaty na szarym chodniku nie wyglądają najlepiej. Oczywiście, w ofercie dostępne są specjalne spraye pudrowe, które są kolorowe i schodzą po pierwszym deszczu, ale tego typu działania są niezbyt efektywne kosztowo. Chodząc ostatnio po sieci, trafiłam jednak na przykład formy reklamowej, jakiej jeszcze nie widziałam: spowalniacze ruchu (czy to się na pewno tak nazywa? :)). W tym przypadku reklama nie jest ani na chodniku, ani na przejściu dla pieszych - a jednak “na ulicy”. Ciekawe, czy udałoby się coś takiego zaimplementować na naszym rynku?

| Czytaj całość wpisu… »

Billboard na billboardzie

Jeśli do kampanii reklamowej nie zarezerwujemy nośników outdoorowych z co najmniej kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, jest duże prawdopodobieństwo, że nie będziemy mieć ich wcale. A to z kolei wiąże się z koniecznością przerzucenia budżetu do innych mediów, które mogą nie być już tak efektywne. Okazuje się jednak, że z brakiem nośników można sobie całkiem łatwo poradzić. Jak? Przyklejając swoją reklamę na inną. Poniżej przykłady takich akcji, przeprowadzone przez HubbęBubbę, Oust i Adidasa. Wygląda super, zwraca uwagę, komunikuje produkt i w dodatku jest tanie… Ale co na to zaklejone marki?

| Czytaj całość wpisu… »

Wonderbra konsekwentnie, bez pokazywania produktu

Jakiś czas temu pisałam o strategii komunikacyjnej Wonderbra (Wonderbra: jak zakomunikować cechę produktu bez jego pokazywania). Strategii, której Wonderbra trzyma się konsekwentnie i we wszystkich działaniach marketingowych - od prasy począwszy, przez outdoor i na ambiencie skończywszy - nie pokazuje produktu. A jednak kapitalnie udaje mu się zakomunikować efekt noszenia tej bielizny. Poniżej przykład ostatnich działań ambientowych. Tym razem, Wonderbra wykorzystał żółte linie bezpieczeństwa, wskazujące, jak daleko od krawędzi peronu należy stać, aby być bezpiecznym. Kobiety mające na sobie biustonosz Wonderbra powinny stać znacznie dalej :).

| Czytaj całość wpisu… »

Czy wiecie, że pingwiny potrafią latać?

I zimą przenoszą się z Antarktyki do lasów Amazonii? Nie wierzycie? To zobaczcie dokument przygotowany przez BBC (poniżej).
W rzeczywistości film ten to reklama iPlayera - internetowej wersji BBC umożliwiającej oglądanie wszystkich programów, których nie udało się widzowi obejrzeć w telewizji w ciągu ostatniego tygodnia. Hasło przewodnie komunikujące ten serwis brzmi: “Kiedy niesamowite rzeczy dzieją się na BBC, nigdy ich nie przegapisz.” Jeśli dodam jeszcze, że reklama została wyemitowana 1 kwietnia, wszystko składa się w jedną całość.

| Czytaj całość wpisu… »

“Obrzydliwa” reklama VW - czy faktycznie obrzydliwa?

Parę dni temu WirtualneMedia zamieściły informację o najnowszej kampanii Volkswagena Polo w Wielkiej Brytanii. WM podały, za BrandRepublic, że brytyjska organizacja ASA (odpowiadająca za standardy reklamowe w UK) w ciągu zaledwie dwóch tygodni od uruchomienia kampanii otrzymała rekordową liczbę skarg (495) od wzburzonych widzów. Skargę złożyła także RSPCA - fundacja walcząca z okrucieństwem wobec zwierząt, twierdząc, że reklama jest po prostu “obrzydliwa”. Obejrzałam więc reklamę (spot zamieszczam poniżej) i szczerze mówiąc, nie widzę w niej żadnego okrucieństwa. Owszem, pies jest przestraszony, ale VW podał informację, że pies grał, a podczas kręcenia spotu obecny był przedstawiciel organizacji zajmującej się opieką nad zwierzętami.

| Czytaj całość wpisu… »

Nośnik? Człowiek.

Uwagę konsumenta w przestrzeni miejskiej można zwracać na wiele sposobów. I z różnym skutkiem. Ale obok nagiej, ciężarnej kobiety, w pozycji “na czworaka”, zamkniętej w metalowej klatce w centrum miasta nie sposób przejść obojętnie.
Poniżej przykład kampanii społecznej, zrealizowanej w tym roku w Dniu Matki (na Zachodzie - 2 marca) przez organizację PETA - walczącą o prawa zwierząt, a w tym wypadku o niezabijanie ciężarnych świń.

| Czytaj całość wpisu… »

Toyota RAV4: Billboard w połączeniu z… trampoliną

Lubię outdoor jako medium. Z kilku powodów. Ale przede wszystkim dlatego, że nie można go wyłączyć. Dociera do nas… hmm… można powiedzieć, naturalnie - najczęściej wtedy, gdy stoimy w korku albo jedziemy tramwajem. I wcale nam nie przeszkadza. Bo nie przerywa filmu w najbardziej nieodpowiednim momencie albo artykułu, który akurat czytamy. Oprócz mnie inni też lubią outdoor. Nie wiem, czy z tych samych powodów, ale na pewno tak, bo outdoor jest dziś drugim (po Internecie) najdynamiczniej rosnącym segmentem rynku mediowego. Rosnącym, czyli również coraz bardziej “zaclutterowanym”. Są różne sposoby, aby przez ten clutter się przebić. Niedawno pisałam o tym, jak działa outdoor w połączeniu z YouTube (Siła outdooru i Internetu razem wzięte). A dziś kolejny przykład. Billboard w połączeniu z… trampoliną :).

| Czytaj całość wpisu… »