Kampania “Tumble”, czyli: Sony wyciąga z rękawa kolejny spot
Sony oszalało. Marketingowo. Niecałe dwa tygodnie temu swoją premierę miał spot Sony Foam City. A trzy dni temu, w USA - światło dzienne ujrzała kolejna reklama: Tumble, promująca kamery wideo i aparaty cyfrowe w najnowszej technologii. Niestety, mimo że została wyemitowana w primetime (22/04, m.in. przed “Tańcem z gwiazdami”, “Supernianią”, “Lost” oraz “Gotowymi na wszystko”) i jest częścią naprawdę silnej kampanii multiformatowej (outdoor, Internet, prasa, kina, TV), to jest o niej raczej cicho. A powiedziałabym nawet, że zupełnie cicho, jeśli porównamy towarzyszący jej “rozgłos” do rozgłosu spotów Balls czy Paint.
Kampania nazywa się Tumble, bo po angielsku słowo to oznacza “rozpadać się na kawałki”. I w spocie na kawałki rozpadają się poszczególne “sprzęty” Sony: kamery wideo, aparaty i laptopy. Kiedy obejrzałam spot po raz pierwszy, pomyślałam - ok, o reklamie jest cicho, bo jest to po prostu kolejny spot z serii “animacji” i “komputerowych przeróbek”. Ale jak się okazuje, to nie do końca prawda. Bo wbrew pozorom nakręcenie tej reklamy wcale nie było łatwe. I podobnie jak poprzednie reklamy Sony, także i ta kręcona była z rozmachem (na stronie www.sony.com/tumble możecie zobaczyć “making of” tego spotu). Czego więc w niej zabrakło, że nie ma ona takiego publicity jak poprzednie reklamy? Oceńcie sami.
Spot Tumble:
Agencja: 180 Los Angeles, USA
Więcej o samej kampanii w oficjalnym komunikacie Sony (podejrzewam, że rok 2007 wpisany jest tam pomyłkowo :)).
Podobne wpisy:
1 Komentarz dla “Kampania “Tumble”, czyli: Sony wyciąga z rękawa kolejny spot”
Dodaj komentarz:




Balls było urocze, w jakiś sposób wzruszające i miało rewelacyjną muzykę - a tutaj jakieś takie plumkanie…