Archiwum: luty 2008

 
 

Tryvertising: testując markę w “naturalnym środowisku”

samplelabtokyo.jpgJako trend tryvertising został zauważony już w 2005 roku. Od tego czasu wykorzystywany jest przez marketerów coraz powszechniej, ale jeszcze nie na masową skalę. Jako forma komunikacji marketingowej polega na takim wkomponowaniu marki/ produktu/ usługi w codzienne życie konsumentów, żeby mogli oni podejmować decyzje zakupowe na podstawie bezpośrednich doświadczeń z produktem, a nie tylko komunikatów reklamowych. Poniżej kilka ciekawych przykładów tryvertisingu.

| Czytaj całość wpisu… »

Z kraju: polski pawilon na Expo 2010

polskipawilon1.jpgW połowie grudnia ogłoszono wyniki konkursu na projekt polskiego pawilonu podczas Expo 2010. Wystawa, która odbędzie się za dwa lata w Szanghaju, będzie największą w historii światowych wystaw - ma ją odwiedzić 70 mln ludzi. Trzeba pamiętać, że wystawy Expo to najbardziej prestiżowe wystawy świata, promujące osiągnięcia i potencjał poszczególnych krajów na arenie międzynarodowej. Zwycięski projekt polskiego pawilonu wykorzystuje motyw ludowej wycinanki, a jednocześnie pozostaje nowoczesny, prosty i naprawdę piękny. Jeżeli zostanie zrealizowany, dzięki niemu naprawdę będziemy mogli pochwalić się Polską - w przeciwieństwie do ostatniej reklamy - również ludowej - przygotowanej przez Polską Organizację Turystyczną…

| Czytaj całość wpisu… »

Prosto z rynku: jabłko walentynkowe

jablkowalentynkowe.jpgTakie jabłko znalazłam dziś w sklepie spożywczym… Co prawda to nie reklama, a wyznanie miłosne, ale skoro można na jabłku “napisać” kocham cię, to dlaczego nie umieścić tam także przekazu marketingowego? Przyznaję jednak, że jako nośnik reklamowy jabłko może być trudne. Po pierwsze, trzeba trochę poczekać aż wyrośnie. Po drugie - czas ekspozycji jest raczej krótki (do pierwszego zjedzenia:)).


Ostatni bastion prywatności padł: reklama w toalecie

arrivealive.jpgNa pytanie: w jakim miejscu reklama najbardziej cię zaskoczyła?, konsumenci wciąż jeszcze odpowiadają: w toalecie. Wciąż - bo reklama na drzwiach ubikacji lub nad pisuarami staje się w Polsce coraz popularniejsza. Trudno się zresztą dziwić. Reklamę w toalecie wyróżnia to, że nie można jej uniknąć. Nie tylko ze względu na sytuację, w której konsument akurat się znalazł, ale również dlatego, że ekspozycja znajduje się na wysokości wzroku, a czas kontaktu z reklamą wynosi średnio 60 sek. (nierzadko dłużej, nawet do 3 min. - oczywiście mówię tu o toaletach publicznych, w prywatnych ten czas jest z pewnością jeszcze dłuższy :)).

| Czytaj całość wpisu… »

Beamvertising, czyli projektorem po ścianach

Gail PorterWszystko zaczęło się o północy 9 maja 1999 roku, kiedy na Pałacu Westminster w Londynie agencja Cunning wyświetliła zdjęcie nagiej aktorki Gail Porter z hasłem Vote Gail. Wydarzenie, które zbiegło się z wyborami parlamentarnymi w Wielkiej Brytanii, w rzeczywistości miało na celu promocję magazynu FHM publikującego ranking 100 najseksowniejszych kobiet na świecie. Zdjęcie Gail Porter wyświetlone na ścianie Houses of Parliament miało prawie 25m wysokości. Następnego dnia pojawiło się na pierwszych stronach brytyjskich gazet, a wkrótce potem zostało ogłoszone przez BBC najlepszym wydarzeniem medialnym XX wieku.

| Czytaj całość wpisu… »

Windy i schody: niedoceniony nośnik reklamowy

supermanelevator.jpgSchody ruchome i windy jako medium reklamowe trochę już spowszedniały. Może dlatego, że w Polsce wykorzystywane są - po prostu, jako nośnik. Po prostu, czyli w większości przypadków na poręczach/ drzwiach umieszczana jest dokładanie ta sama kreacja co w innych mediach. Takie rozwiązanie mogło zwracać uwagę konsumenta kiedyś - wtedy, gdy reklamę na schodach ruchomych zobaczył po raz pierwszy. Teraz, gdy widzi ją tak samo często, jak w innych miejscach, nauczył się ją omijać wzrokiem. A szkoda. Bo i schody, i windy - to fantastyczny nośnik.

| Czytaj całość wpisu… »

Shockvertising: seks, obrzydzenie i tabu w reklamie

priestnun.jpgWszystko, co wzbudza w nas silne emocje (np. obrzydzenie), łamie tematy tabu, odwołuje się do seksualności - zwraca naszą uwagę. Wiedzą o tym (i wykorzystują) marketerzy. Mistrzem i prekursorem tzw. shockvertisingu jest Oliviero Toscani, włoski fotograf znany przede wszystkim z kontrowersyjnych kampanii Benettona. Shockvertising wykorzystywany jest jednak głównie przez organizacje społeczne. Poruszają one trudne i ważne tematy, a mając małe budżety mediowe, muszą mieć również gwarancję, że ich komunikat zostanie zauważony. Shockvertising jest dość kontrowersyjną taktyką marketingową - nierzadko może mieć negatywny wpływ na wizerunek reklamowanej marki.

| Czytaj całość wpisu… »

Zwrócić uwagę… kontekstem

globalwarming.jpgNiezależnie od tego, jakie cele kampanii reklamowych stawiamy sobie sami (lub stawiają przed nami), naszym głównym celem jest zwrócenie uwagi konsumenta. To oczywiście bardzo trudne - nie tylko ze względu na to, że żyjemy w dobie “information overload” i mając do czynienia z kilkoma tysiącami komunikatów reklamowych dziennie, po prostu nie jesteśmy w stanie zauważyć ich wszystkich. To trudne również ze względu na fakt, że mózg człowieka działa jak sito - odsiewa informacje nieistotne, nieinteresujące lub w pełni znane. Ale jako ludzie jesteśmy również genetycznie zaprogramowani, aby zwracać uwagę na to, czego wcześniej nie było w naszym otoczeniu.

| Czytaj całość wpisu… »

Wonderbra: jak zakomunikować cechę produktu bez jego pokazywania

wonderbra.jpgPrzyzwyczailiśmy/ -łyśmy się do reklam kobiecej bielizny. Triumph, La Perla, Intimissimi i inne marki z tego sektora przedstawiają w swoich kampaniach piękne kobiece ciała przyodziane w jeszcze piękniejsze biustonosze, majtki, koszulki i pończochy. Przyzwyczailiśmy się, bo półnagie atrakcyjne kobiece ciało zawsze zwraca naszą (męską i damską!) uwagę. OK. Wonderbra też stosował tę strategię. W 1994 roku to właśnie plakaty Wonderbra z kampanii “Hello Boys” wykorzystującej zdjęcia Evy Herzigowej musiały być zdejmowane z billboardów stojących w pobliżu dróg, ponieważ “zapatrzeni” w nie (i w nią) kierowcy powodowali wypadki.

| Czytaj całość wpisu… »

Sony Bravia: kolory jak żywe

bravia.jpgW każdej odsłonie kampanii telewizorów LCD z serii Bravia Sony konsekwentnie komunikuje doskonałą jakość koloru. Za każdym razem, w niesamowity sposób. Ich spoty TV nie tylko komunikują podstawową cechę produktu, ale są także ogromnym przedsięwzięciem. Przede wszystkim dlatego, że pomysł realizowany jest “na żywo”. W pierwszym spocie (”Balls”) Sony wypuściło 250 000 kolorowych piłeczek na ulicach San Francisco. W drugim (”Paint”) - na niezamieszkanym osiedlu w Glasgow - zdetonowano 70 tysięcy litrów farby. W trzecim (”Play-doh”) - 40 animatorów spędziło trzy tygodnie, ustawiając na ulicach Nowego Jorku 200 plastelinowych królików (o wys. od 10 cm do 10 m) i robiąc 100 000 zdjęć po to, by potem złożyć je w 60-sekundową animację.

| Czytaj całość wpisu… »